Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Polecamy:
 

 

Bajki

 

Лиса, заяц и петух

Жили-были лиса да заяц. У лисы была изба ледяная, а у зайчика лубяная; пришла весна красна — у лисы растаяла, а у зайчика стоит изба как стояла.
Лиса попросилась у зайчика погреться, да зайчика и выгнала.
Идет дорогой зайка и плачет, а ему навстречу собачки:
— Гав, гав, гав! Про что, зайчик, плачешь?
А зайчик говорит:
— Эх, собачки! Как мне не плакать? Была у меня изба лубяная, а у лисы ледяная, попросилась она ко мне, да меня и выгнала.
— Не плачь, зайчик! — говорят собачки.— Мы ее выгоним.
— Нет, не выгоните!
— Нет, выгоним! Подошли к избе:
— Гав, гав, гав! Поди, лиса, вон! А она им с печи:
— Как выскочу, как выпрыгну, пойдут клочки по заулочкам! Собачки испугались и разбежались.
Зайчик опять идет да плачет. Ему навстречу медведь:
— О чем, зайчик, плачешь? А зайчик говорит:
— Ээх, медведь! Как мне не плакать? Была у меня избка лубяная, а у лисы ледяная; попросилась она ко мне, да меня и выгнала.
— Не плачь, зайчик! — говорит медведь.— Я выгоню ее.
— Нет, не выгонишь! Собаки гнали — не выгнали, и ты не выгонишь.
— Нет, выгоню! Пошли гнать:
— Поди, лиса, вон! А она с печи:
— Как выскочу, как выпрыгну, пойдут клочки по заулочкам! Медведь испугался и ушел.
Идет опять зайчик да плачет, а ему навстречу бык:
— Про что, зайчик, плачешь?
— Отстань, бык! Как мне не плакать? Была у меня изба лубяная, а у лисы ледяная; попросилась она ко мне, да меня и выгнала.
— Пойдем, я ее выгоню.
— Нет, бык, не выгонишь! Собаки гнали — не выгнали, медведь гнал — не выгнал, и ты не вдгов.ишь,
— Нет, выгоню. Подошли к избенке:
— Поди, лиса, вон! А она с печи:
— Как выскочу, как выпрыгну, пойдут клочки по заулочкам! Бык испугался и ушел.
Идет опять зайчик, плачет, а ему навстречу петух с косой:
— Кукареку! О чем, зайка плачешь?
— Отстань, петух! Как мне не плакать? Была у меня изба лубяная, а у лисы ледяная; попросилась она ко мне, и выгнала.
— Пойдем, я выгоню.
— Нет, не выгонишь! Собаки гнали — не выгнали, медведь гнал — не выгнал, бык гнал — не выгнал, и ты не выгонишь!
— Нет, выгоню! Подошли к избенке:
— Кукареку! Несу косу на плечи, хочу лису посечи! Поди, лиса, вон!
А она услыхала, испугалась, говорит:
— Одеваюсь... Петух опять:
—Кукареку! Несу косу на плечи, хочу лису посечи! Поди, лиса, вон!
А она говорит:
— Шубу надеваю. Петух в третий раз:
— Кукареку! Несу косу на плечи, хочу лису посечи! Поди, лиса, вон!

Лисица выбежала; он ее зарубил косой-то и стал с зайчиком жить да поживать да добра наживать.

Вот тебе сказка, а мне кринка масла.

Powrót do góry

Lisica, zając i kogut

Żyli sobie lisica i zając. Lisica miała domek z lodu, a zajączek łubiany; przyszła piękna wiosna – lisicy domek roztopił się, a zajączka jak stał tak stoi.
Lisica poprosiła zajączka, aby ogrzać się w jego domku i gdy weszła, wygoniła go z domku.
Idzie drogi zajączek i płacze, spotkały go pieski:
- Chał, chał, chał! Dlaczego zajączku płaczesz?
Zajączek opowiada:
- Ech, pieski! Jak mogę nie płakać? Miałem domek łubiany, a lisica lodowy, poprosiła mnie o nocleg i po wejściu wygnała mnie z mojego domku.
- Nie płacz zajączku! - odpowiadają pieski – My ją wygonimy.
- Nie, nie uda się wygonić jej!
- Uda się! Podeszły do domku:
- Chał, chał chał! Podła lisico uciekaj z domku zajączka! A ona do nich z pieca:
- Jak wyskoczę, jak podskoczę, polecą strzępy! Pieski wystraszyły się i uciekły.
Zajączek znów idzie i płacze, spotkał go niedźwiedź:
- Dlaczego zajączku płaczesz? Zajączek opowiada:
- Eech, niedźwiedziu! Jak mogę nie płakać? Miałem domek łubiany, a lisica lodowy, poprosiła mnie o nocleg i po wejściu wygnała mnie z mojego domku.
- Nie płacz zajączku! - odpowiada niedźwiedź – ja ją wygonię.
- Nie, nie wygonisz. Pieski próbowały i uciekły. Tobie też się nie uda.
- Uda się! Podeszli do domku:
- Podła lisico uciekaj z domku zajączka! A ona do nich z pieca:
- Jak wyskoczę, jak podskoczę, polecą strzępy! Niedźwiedź wystraszył się i uciekł.
Zajączek znów idzie i płacze, spotkał go byk:
- Dlaczego zajączku płaczesz?
- Zostaw mnie byku! Jak mogę nie płakać? Miałem domek łubiany, a lisica lodowy, poprosiła mnie o nocleg i po wejściu wygnała mnie z mojego domku.
- Chodźmy tam, a ja ją wygonię.
- Nie, nie wygonisz. Pieski próbowały i uciekły, niedźwiedź próbował i uciekł. Tobie też się nie uda.
- Uda się! Podeszli do domku:
- Podła lisico uciekaj z domku zajączka! A ona do nich z pieca:
- Jak wyskoczę, jak podskoczę, polecą strzępy! Byk wystraszył się i uciekł.
Zajączek znów idzie i płacze, spotkał go kogut z kosą:
- Kukuryku! Dlaczego zajączku płaczesz?
- Zostaw mnie kogucie! Jak mogę nie płakać? Miałem domek łubiany, a lisica lodowy, poprosiła mnie o nocleg i po wejściu wygnała mnie z mojego domku.
- Chodźmy tam, a ja ją wygonię.
- Nie, nie wygonisz. Pieski próbowały i uciekły, niedźwiedź próbował i uciekł, byk próbował i uciekł. Tobie też się nie uda.
- Uda się! Podeszli do domku:
- Kukuryku! Niosę kosę na ramieniu i chce złapać lisicę! Podła lisico uciekaj z domku zajączka!
Lisica wystraszyła się i mówi:
- Ubieram się.... Kogut znowu:
- Kukuryku! Niosę kosę na ramieniu i chce złapać lisicę! Podła lisico uciekaj z domku zajączka!
Lisica na to:
- Futro ubieram. Kogut krzyczy trzeci raz:
- Kukuryku! Niosę kosę na ramieniu i chce złapać lisicę! Podła lisico uciekaj z domku zajączka!

Lisica wybiegła; kogut postraszył ją kosą i zamieszkał razem z zajączkiem w jego domku w szczęściu i spokoju.

Ot, taka to bajka.

Powrót do góry

По щучьему веленью

Было у старика три сына: двое умных, третий дурачок Емеля. Целыми днями лежал Емеля на печи и ничего не делал.
Как-то раз уехали братья на базар, а невестки говорят:
- Сходи, Емеля, за водой, а то братья с базара воротятся, гостинцев тебе не привезут.
Слез тогда Емеля с печки, оделся, взял вёдра да топор и пошёл на речку.

Пришёл Емеля к проруби, зачерпнул вёдрами воду и поймал щуку.
- Отпусти меня, - взмолилась щука,- я тебе пригожусь. Скажи только: «По щучьему веленью, по моему хотенью»,-и твоё желание исполнится.
- По щучьему веленью, по моему хотенью - ступайте, вёдра, сами домой. Только сказал - вёдра сами и пошли.
Емеля отпустил щуку в прорубь, а сам пошёл за вёдрами.
В другой раз послали его в лес за дровами.
Вышел Емеля на двор, сел в сани и тихонько говорит:
- По щучьему веленью, по моему хотенью - ступайте, сани, в лес сами.
Сани и поехали. Приехал в лес и говорит:
- По щучьему веленью, по моему хотенью - поди, топор, наколи дров посуше, а вы, дровишки, сами валитесь в сани, сами вяжитесь...
Топор пошёл рубить, колоть сухие деревья, а дровишки сами в сани валятся и верёвкой вяжутся.
А потом сел Емеля - в сани и поехал домой.
Долго ли, коротко ли услышал царь об Емелиных проделках и послал за ним офицера.
Приезжает офицер к Емеле и говорит:
- Одевайся скорее, я повезу тебя к царю.
-А мне неохота...
Рассердился офицер и ударил Емелю по щеке. А Емеля говорит тихонечко:
- По щучьему веленью, по моему хотенью - дубинка, обломай ему бока.
- Дубинка выскочила - и давай колотить офицера, насилу он ноги унёс.
Тогда приехал самый главный вельможа. Посулил Емеле красный кафтан и уговорил поехать к царю. Емеля как был на печи, так и явился в царский дворец. Во дворце увидел он царскую дочь - Марью-царевну:
- По щучьему веленью, по моему хотенью - пускай царская дочь меня полюбит.
- Взглянула на Емелю Марья-царевна и влюбилась. Стала просить отца выдать её замуж за Емелю.
Огорчился царь и приказал засмолить Емелю в бочку и бросить в море. Тогда посадил Емеля Марью-царевну на печь и крикнул:
- По щучьему веленью, по моему хотенью - отвези нас, печь, подальше отсюда.
Выстроил Емеля на берегу моря дворец, женился на Марье-царевне, и зажили они счастливо.

Powrót do góry

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki


Miał starzec trzech synów: dwóch mądrych i trzeciego głupiego Emelia. Całymi dniami leżał Emelia na piecu i nic nie robił.
Pewnego razu bracia pojechali na targ, pozostawiając go samego. Panny poprosiły Emelię:
- Idź po wodę, bracia wrócą z targu i jeśli wody nie przyniesiesz, to prezentu nie dostaniesz.
Zlazł Emelia z pieca, ubrał się, wziął wiadra, topór i poszedł nad rzeczkę.

Poszedł Emelia do przerembla, zaczerpnął wiadrami wodę i złapał szczupaka.
- Wypuść mnie – poprosił szczupak – ja tobie jeszcze się przydam. Powiedz tylko: '' jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' – i twoje życzenie spełni się.
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' – idźcie wiadra same do domu – tylko wypowiedział zaklęcie, a wiadra same poszły do domu.
Emelia zostawił szczupaka i sam poszedł za wiadrami do domu.
Następnym razem został posłany po drzewo do lasu.
Wyszedł na dwór, wsiadł do sani i wypowiedział zaklęcie:
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' – jedźcie sanie same do lasu.
I pojechał. Kiedy przyjechał do lasu, znów wypowiedział zaklęcie:
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' - niech topór sam narąbie drzewa a potem wszystko niech wskakuje do sani, a sanie niech same pędzą do domu....
Topór poszedł rąbać, drzewo wskakuje do sani, a po skończonej pracy sanie same pędzą do domu.
Niebawem o wyczynach Emelii dowiedział się sam car i wysłał do niego oficera.
Przyjechał oficer do Emelii i mówi:
- Ubieraj się szybko i jedziemy do cara.
- A mi się nie chce...
Rozzłościł się oficer i uderzył Emelię w szczękę. Emelia cichuteńko pod nosem wymówił zaklęcie:
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' - pałko, odpłać mu się tym samym.
- Pałka wyskoczyła – i pogoniła oficera, ten wziął nogi za pas i uciekł.
Po tym do Emelii przyjechał sam wielmożny pan. Obiecał Emelii czerwony kaftan i przekonał do odwiedzin cara. Emelia tak jak stał, tak też pojechał na carski dwór. W pałacu zobaczył carską córkę – Marię:
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' - zakochaj się we mnie carska córko.
- Popatrzyła Maria na Emelię i....zakochała się od pierwszego wejrzenia. Zaczęła prosić swego ojca, aby wydał ją za mąż za Emelię.
Zasmucił się car i wydał rozkaz, aby zbić Emelię i wyrzucić do morza. Wtedy Emelia posadziła Marię na piecu i krzyknął:
- '' Jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki chcę'' - wywieź nas stąd piecu jak najdalej!

Wybudował Emelia nad brzegiem morza pałac, poślubił Marię i żyli oni długo i szczęśliwie.

Powrót do góry

www.maciki.com

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.